Metropolia czy wieś. Gdzie najlepiej mieszkać?

Posted on 10/06/2022 12:47pm

tego typu opowieść: spotyka się dwóch znajomych na ulicach Warszawy. Jak to wyglądało zanim na siebie wpadli? Otóż, jeden z nich chodzi powolutku, ogląda wszystko, patrzy do góry, a na twarzy ma delikatny, bystry uśmiech. Drugi biegnie jak szalony, jest zauważalnie pobudzony i czuć, że coś mu się wymyka z rąk. Kiedy się spotykają przystaje jednakże i mówi, że już nie ma sensu biec, że już i tak się nie uda, nie zdąży, gdyż były pewne utrudnienia na drodze. Na początku ulica była zakorkowana, potem nie miał gdzie zostawić samochodu, podsumowując porażka.

pilot celujący w nicość
Author: Rugby Streaming
Source: http://www.flickr.com
W tego typu właśnie zdarzeniu spotykają się dwie osoby, jedna z osób żyjąca na stałe w stolicy, druga żyjąca na prowincji, która właśnie przeprowadziła się na wieś. Jak nietrudno zgadnąć, mieszkaniec stolicy biegł po prostu na jakieś spotkanie, nie to, co przyjezdny – on po prostu przybył do Warszawy załatwić pewną sprawę, a gdy to zrobił stwierdził, że trochę pochodzi i powspomina.



Był w miejscach, gdzie był na pierwszej randce, w miejscu swojej pierwszej pracy, był nawet na swoim podwórku, lecz tak, żeby nikt go nie widział, ponieważ nie chciało mu się rozmawiać z całą dzielnicą. Tak sobie zwiedzał i rozmyślał, czy warto było się wyprowadzać?

Z jednej strony jest szczęśliwy, ponieważ nareszcie odżył, ma cicho, gdyż żyje na wsi, jego żona jest szczęśliwa, gdyż nigdy nie lubiła dużych miast. Jednakowoż widzi też|także wady, wiadomo, daleko do pracy, gdyż mieszka pod Warszawą, lecz pracę ma po drugiej stronie stolicy, więc traci dużo czasu żeby dojechać. Ponadto, ostatnio potrzebował części do telewizora, ale jak wpisał w wyszukiwarkę części RTV w Warszawie (north.pl), to najbliższy wynik pokazał mu części RTV w Warszawie. Jego wioska nie znajdowała się na liście. No więc, mówi o tym wszystkim napotkanemu warszawiakowi, a ten jakby z niedowierzaniem wszystkiego słucha.

Wydaje się skonsternowany narzekaniem kumpla, ponieważ sam ma swoje problemy. Mieszka w kawalerce, okno wychodzi mu na ruchliwą ulicę, do pracy ma bardzo daleko, dodatkowo niedawno urodziło mu się dziecko, więc muszą z żoną zmienić mieszkanie na większe, ale jest z tym problem. Narzekania napotkanego znajomego z prowincji traktuje jako nieadekwatne do sytuacji, lecz stara się uśmiechać, choć nie jest mu wcale do śmiechu. Znajomy z prowincji chyba to widzi i szybko się żegna. Teraz idą w swoją stronę, warszawiak przed siebie, wraca do domu, bo nie zdążył tam, gdzie miał być, a człowiek z prowincji jeszcze moment popatrzy na to dziwne miasto, lecz zaraz wsiądzie w auto (elementy do klimatyzacji twojego samochodu) i wróci do swojej głuszy. Który z nich jest w lepszej sytuacji?

Tags: Warszawa, RTV, części